W OSTATNIEJ KOLEJCE NA PLANTACH GOŚCIE NIE DOPISALI

Niestety nie doczekali się kibice w Niechanowie grania ligowego na zakończenie sezonu 2018/2019. "Czerwona latarnia" rozgrywek, czyli drużyna KS Łopuchowo postanowiła wykorzystać ładną pogodę i....."wyjechać na ryby". Tym samym otrzymujemy 3 punkty bez gry, a zawodnicy zielono - czarnych rozegrali sparing wewnętrzny.

Wszystko w sobotnie popołudnie było dopięte na ostatni guzik. Trójka sędziowska zameldowała się na stadionie, gospodarze rozpoczęli rozgrzewkę, tylko jeden element szwankował...pusta szatnia gości. O godzinie 14.00 sędzia główny Błażej Robakowski dał sygnał rozpoczynający spotkanie, a po regulaminowych 15 minutach ogłosił jego zakończenie. Mecz zostanie zweryfikowany jako walkower na korzyść Pelikana. Przykre, że takie sytuacje mają miejsce i trzeba chyba zastanowić się nad jednym aspektem w regulaminie. Czy nie należy podnieść kary finansowej za "odpuszczenie" meczów w dwóch ostatnich kolejkach, bo obecna stawka równa jest tak na prawdę kosztowi dojazdu na mecz. W "klarownej" sytuacji Łopuchowian (spadek do B klasy), wybór w tym przypadku był bardzo prosty, grill na działce.

Zielono - czarni rozegrali zatem grę wewnętrzną, a w drugiej jej odsłonie zadebiutował w ekipie z Plant nowy golkiper, a zarazem wierny kibic Pelikana Bartosz Zych. Zabawy było sporo, bo o to w tej grze chodzi.

Tym samym Pelikan dopisze do tabeli 3 oczka i sezon zakończy z dobrym wynikiem 63 punktów w 26 meczach. Niestety zabrakło dwóch, gdyż Lechita Kłecko pewnie pokonał na wyjeździe Antares Zalasewo i z drugiej lokaty zameldował się w "okręgówce" na przyszły sezon. Zielono - czarnym pozostaje odłożyć swoje plany na kolejną kampanię 2019/2020. Zespołowi należą się podziękowania za mimo wszystko bardzo dobry sezon, gdyż zdobycz punktowa jest imponująca. W kilku ostatnich latach taki wynik dałby spokojny awans. Tym razem jednak na placu boju były trzy wyrównane ekipy i któraś musiała z tej rywalizacji odpaść....